Progenis

Wasze historie

Zaufało nam już ponad 15 000 Rodzin

Jeśli chcesz opowiedzieć o tym, co było najważniejsze dla Was przy podejmowaniu decyzji o zdeponowaniu komórek macierzystych z krwi pępowinowej swojego dziecka napisz do nas - z przyjemnością opublikujemy Twoją historię.

(pamiętaj o dopisku - wyrażam zgodę na publikacje na stronie internetowej www.progenis.pl mojego zdięcia oraz tesktu)

Postanowiliśmy pobrać krew pępowinową ze względu na wysoką zachorowalność na różne rodzaje nowotworów w naszej rodzinie. Dużo słyszeliśmy, że pobrane komórki macierzyste mogą w znacznym stopniu pomoc dziecku jak i ewentualnemu rodzeństwu czy rodzicom. Do tego poza rakiem dochodzi przecież szereg innych chorób które da się przezwyciężyć komórkami macierzystymi. Pobranie krwi pępowinowej dało nam duży spokój wewnętrzny.

Kasia i Michał, rodzice Lenki

 

 

 

 

Nasza córka Blanusia , której krew pępowinowa jest przechowywana przez Progenis, ma już 3 latka. Wierzymy razem z żoną w naukę! Wierzymy , że komórki macierzyste mogą kiedyś pomóc!!!

 

Mariusz i Eliza

 

 

 

Dla naszego dziecka zrobilibyśmy wszystko, dlatego kiedy usłyszeliśmy o krwi pępowinowej, pomyśleliśmy bez wahania "powinniśmy zabezpieczyć nasze dziecko na wszelki wypadek". Nie jesteśmy przecież w stanie przewidzieć, co przyniesie nam przyszłość. Skoro pośrednio o zdrowie dziecka mogliśmy zadbać w taki sposób, skorzystaliśmy. A Progenis wybraliśmy , bo posiadają pracowników z wiedzą i pasją, co bardzo nas zachęciło do podpisania umowy. Poza tym tylko oni współpracują z ośrodkami przeszczepowymi, co dla nas stanowiło gwarancję usługi na wysokim poziomie.

Kasia i Kuba, rodzice Filipka

Mariusz Grzelak - warszawski lekarz ginekolog położnik skorzystał z oferty Banku Komórek Macierzystych PROGENIS

 


 

Nie ma nic ważniejszego, niż poczucie, że nasza rodzina jest bezpieczna!Chcemy mieć pewność, że będziemy mogli zadbać nie tylko o wychowanie i wykształcenie swoich dzieci, ale także o ich zdrowie i życie...  Przechowywanie krwi pępowinowej to polisa na życie, której posiadanie daje nam świadomość wykorzystania szansy mogącej w przyszłości uratować życie naszych pociech.

Kasia i Darek

rodzice Julka (3 l.)  i Antosia (1,5 l.)

 

Skorzystaliśmy z usług Progenisu, ponieważ uznaliśmy, że musimy wykorzystać maksymalnie dostępne możliwości zabezpieczenia naszej małej córeczki. Urodziła się zdrowa i uśmiechnięta ale nie wiadomo, czy zawsze będzie w najlepszej kondycji. W wypadku, gdy będzie działo się coś naprawdę złego, będziemy mogli liczyć na wykorzystanie przez lekarzy komórek macierzystych, które oddaliśmy do przechowania firmie Progenis. Daje nam to pewność, że także ta możliwość zostanie wykorzystana w kryzysowej sytuacji. Oczywiście liczymy na same wesołe chwile z naszym skarbem ale, jak mówi przysłowie, przezorny zawsze ubezpieczony!

Ania i Wojtek,

rodzice Gabrysi

Co nas skłoniło do przechowywania komórek?
Przede wszystkim komórki macierzyste to dla nas rodzaj polisy ubezpieczeniowej dla Naszego Synka.Wiemy, że zdrowie jest bezcenne i jeśli tylko istnieje mozliwość aby zabezpieczyć przyszłość Dziecka to nie można się wahać.
Mamy nadzieję,że nigdy nie będziemy zmuszeni użyć komórek,ale wolimy mieć jakiś wybór.
Zresztą każdy z nas ma chyba w sobie taki element wypierania choroby-myślimy, że może ona dotknąć tylko 'innych'-coś na zasadzie-'mnie to nie dotyczy' a niestety w życiu bywa różnie.Trzeba wykorzystywać opcje, które daje nam medycyna i liczyć na to, że w przyszłości możliwości będzie jeszcze więcej.
Myślę, że na tym polega rodzicielstwo-trzeba wziąć odpowiedzialność za ukochane Dziecko bez względu na ponoszone koszty.


Marcelina i Arkadiusz z Synkiem-Maurycym

Bezpieczeństwo i zdrowie naszej córeczki jest dla nas bezcenne. Przechowywanie komórek macierzystych z krwi pępowinowej w Banku Progenis jest rodzajem polisy ubezpieczeniowej na zdrowie i życie naszej pociechy, a w przyszłości stać się może taką polisą również dla jej rodzeństwa. Życzymy sobie oraz innym rodzicom samych radosnych chwil i dużo dużo zdrowia dla ich Maluszków! 


Magda i Daniel- rodzice Matyldy